Architekci bezpiecznej bazy: Rola rodzica w procesie adaptacji trzylatka

„Dla małego dziecka świat jest czymś wielkim, nieznanym, a więc przerażającym. Dzięki temu, że obok siebie ma dorosłych, których darzy miłością i zaufaniem, może stopniowo ten świat poznać i zdobywać” — J. Makowska

Przekroczenie progu przedszkola to jeden z najbardziej przełomowych momentów w życiu małego człowieka. Z perspektywy psychologii rozwojowej, dziecko nie wchodzi do nowej grupy w pojedynkę - niesie ze sobą niewidzialny kapitał: styl przywiązania i wewnętrzny spokój, który czerpie bezpośrednio od swoich najbliższych opiekunów.

Czym jest adaptacja?

Adaptacja to zamierzony i zaplanowany proces, którego celem jest łagodne włączenie dziecka w nowe środowisko społeczne. To czas, w którym mały człowiek uczy się funkcjonować w rzeczywistości odmiennej od tej domowej, co obejmuje trzy główne płaszczyzny:

  • Płaszczyzna społeczna: nawiązywanie pierwszych relacji z grupą rówieśniczą oraz budowanie więzi z nowymi opiekunami.
  • Płaszczyzna organizacyjna: poznanie i zaakceptowanie stałego rytmu dnia oraz zasad obowiązujących w grupie. Przewidywalność zdarzeń (np. stałe pory posiłków czy odpoczynku) stanowi dla dziecka fundament spokoju.
  • Płaszczyzna emocjonalna: najważniejszy element procesu, polegający na odzyskiwaniu poczucia bezpieczeństwa, które w momencie pierwszego rozstania z rodzicami może zostać chwilowo zachwiane.

Oswajanie się z nowym środowiskiem wymaga od rodziców cierpliwości i empatii. Dzięki nim dziecko zaczyna postrzegać przedszkole nie jako obce miejsce, lecz jako bezpieczną, ciekawą przestrzeń do odkrywania świata. Stworzenie tak przyjaznego fundamentu nie byłoby jednak możliwe bez aktywnego udziału opiekunów. W tym kluczowym momencie zmienia się rola rodzica – przestaje on być jedynie osobą odprowadzającą dziecko do szatni, a staje się architektem bezpiecznej bazy. Jest najważniejszym ogniwem, który swoją postawą, zaufaniem i świadomą obecnością pomaga dziecku oswoić lęk przed nieznanym.

Rodzina jako fundament

Rodzice są dla dziecka pierwszymi i najważniejszymi osobami kształtującymi jego rozwój oraz sposób postrzegania świata. To rodzina, jako podstawowe środowisko wychowawcze, zaspokaja potrzeby dziecka i wspiera jego rozwój na wielu poziomach. Styl wychowania oraz wartości przekazywane w domu mają istotny wpływ na kształtowanie się postaw i umiejętności społecznych.

Wielu rodziców odczuwa niepokój, zastanawiając się, czy ich pociecha poradzi sobie w nowym środowisku. Należy jednak pamiętać, że okazywanie tych obaw może utrudniać adaptację malucha. To nastawienie dorosłych w dużej mierze wpływa na to, jak dziecko odbierze przedszkole i czy poczuje się w nim dobrze.

Jak budować „bezpieczną bazę”?

 Oto kluczowe obszary wsparcia:

  • Trening sprawczości i odpowiedzialności: Trening sprawczości zaczyna się od prostych, codziennych czynności. Angażowanie malucha w dbanie o jego najbliższe otoczenie kształtuje kompetencje, które okażą się kluczowe w przedszkolu: umiejętność planowania działań oraz branie odpowiedzialności za własną przestrzeń.
  • Ukształtowanie poczucia obowiązku:  Wspierajmy dziecko w kończeniu rozpoczętych zadań.
  • Higiena uwagi: W świecie pełnym bodźców umiejętność skupienia się na jednej czynności jest cennym darem. Wydłużenie czasu koncentracji można wspierać poprzez wspólne czytanie, gry o określonych zasadach czy obserwowanie przyrody. 
  • Rytm i przewidywalność: Rutyna wspiera poczucie bezpieczeństwa. Zbliżenie domowego planu dnia do tego przedszkolnego (pory posiłków, odpoczynku) zdejmuje z dziecka ciężar adaptacji do nowego harmonogramu.
  • Rozwijanie samodzielności: Czynności samoobsługowe, takie jak próby samodzielnego ubierania się czy jedzenia dają dziecku ogromne poczucie niezależności. 

~ Relacje i zaufanie ~

Adaptacja to przede wszystkim proces emocjonalny. Naszym wspólnym celem jest wzmocnienie w dziecku poczucia wewnętrznej pewności, że mimo fizycznej rozłąki bezpieczna więź z rodzicem pozostaje nienaruszona. Warto pamiętać, że maluchy niezwykle precyzyjnie odczytują emocje dorosłych. Państwa zaufanie do przedszkola oraz stosowanych w nim metod stanowi klucz, który otwiera dziecku drzwi do poczucia bezpieczeństwa w nowym środowisku.

Przed pierwszym września warto potrenować „rozstania kontrolowane”. Dziecko, które wcześniej zostawało pod opieką innych zaufanych dorosłych, szybciej zrozumie, że nieobecność rodzica jest chwilowa. W pierwszych tygodniach nieocenione są także zajęcia adaptacyjne, które pozwalają na:

  • Nawiązanie więzi: Dziecko widzi opiekuna w interakcji z nauczycielem, co buduje most zaufania.
  • Topografię bezpieczeństwa: Wspólne zwiedzanie sal i łazienek sprawia, że przestrzeń przestaje być obca.
  • Obniżenie lęku: Widok uśmiechniętego rodzica w nowym otoczeniu to dla dziecka sygnał: „Jestem w dobrym miejscu”.

Poradnik dla Rodziców: Jak ułatwić dziecku start?

Adaptacja to nie tylko wyzwanie dla dziecka – to proces, przez który przechodzi cała rodzina. Aby ten start był jak najłagodniejszy, przygotowaliśmy listę sprawdzonych wskazówek, które pomogą Państwu wspólnie zbudować „bezpieczną bazę” w nowym miejscu:

1. Oswajanie nieznanego - Zanim dziecko przekroczy próg sali, warto zamienić „przedszkole” z abstrakcyjnego pojęcia w przyjazną rzeczywistość.

  • Budowanie mapy bezpieczeństwa: Wybierzcie się na spacer w okolice przedszkola. Pokażcie dziecku budynek i kolorowy plac zabaw – niech to miejsce stanie się stałym punktem Waszych tras.
  • Czytajcie razem książeczki o przedszkolnych przygodach.
  • Trening samodzielności: Pozwól dziecku na próby samodzielnego jedzenia czy ubierania się.
  • Odpowiadaj na pytania, wspieraj
  • Nie bagatelizuj obaw i strachu

2. W trakcie dni adaptacyjnych

Emocjonalne wsparcie i organizacja:

  • Zasada 15 minut: Postaraj się wstać kwadrans wcześniej, by poranek nie był nerwową walką z czasem. Pośpiech generuje u dziecka wyrzut kortyzolu, co sprawia, że próg przedszkola przekracza już w stanie napięcia. Spokój o poranku to połowa sukcesu w szatni.
  • Funkcjonalna garderoba: Wybierajmy fasony, które nie krępują ruchów i pozwalają na sprawne, samodzielne przebranie się np. spodnie na gumkę, obuwie na rzepy.
  • Szafka jako „bezpieczna przystań”: Ustal z dzieckiem, że w jego szafce zawsze czekają zapasowe ubrania, które lubi. Świadomość, że w razie „awarii” (np. oblaniu się zupą) ma swoje własne, znane rzeczy, daje trzylatkowi ogromne poczucie bezpieczeństwa i autonomii.
  • Dziel się informacjami o poranku: Jeśli dziecko źle spało, jest w gorszej formie lub rano wydarzyło się coś smutnego – dyskretnie przekaż to nauczycielowi. Wiedza o nastroju dziecka pozwoli kadrze na szybszą i skuteczniejszą reakcję emocjonalną w trakcie dnia.
  • Pozwól dziecku wybrać z domu ulubioną przytulankę, która będzie „kawałkiem domu” w przedszkolnej Sali.
  • W pierwszych dniach pobytu dziecka w przedszkolu w miarę możliwości odbieramy je wcześniej.

3. Sztuka mądrego pożegnania: 

  • Drogi rodzicu zadbaj o swój spokój wewnętrzny - Dziecko jak lustro odbija Twoje emocje. Jeśli Ty czujesz się pewnie, maluch szybciej uwierzy, że jest bezpieczny.
  • Krótkie pożegnanie – jasny komunikat: Pożegnanie w szatni powinno być czułe, ale zdecydowane. Unikaj długich uścisków, które potęgują stres. Ustal z dzieckiem krótki, zabawny gest na pożegnanie np. „piątka”, „żółwik” lub „magiczny uścisk dłoni”, który będzie należał tylko do Was. Życz dziecku dobrej zabawy i wyjdź z uśmiechem.
  • Unikajmy deklaracji o oczekiwaniu pod drzwiami sali. Choć intencją rodzica jest dodanie dziecku otuchy, w rzeczywistości informacja ta uniemożliwia mu pełne zaangażowanie się w życie grupy. Świadomość, że najbliższa osoba znajduje się tuż za progiem, buduje w dziecku stan ciągłego napięcia i wyczekiwania, co często prowadzi do wielokrotnych próśb o sprawdzenie obecności opiekuna.

4. Jasna komunikacja: 

  • Konkrety zamiast godzin: Zamiast mówić „będę o 15:00”, powiedz: „przyjdę po obiadku” lub „po drzemce”. To buduje realne poczucie bezpieczeństwa.
  • Brak przekupstwa: Unikaj obiecywania prezentów, słodyczy w zamian za pójście do przedszkola. Budujmy motywację wewnętrzną - ciekawość świata i zabawę z rówieśnikami.
  • Nie porównuj swojego malucha do rodzeństwa czy kolegów. Adaptacja to nie wyścig, a indywidualny proces każdego małego człowieka.

5. Codzienność, która buduje pewność siebie: Spójne zasady i mądre wsparcie w domu:

  • Unikajmy wyręczania dziecka w codziennych czynnościach. Samodzielne korzystanie z toalety, mycie rąk czy próby ubierania się to kamienie milowe w budowaniu wiary we własne możliwości.
  • Wzmacnianie pozytywne: Doceniajmy każdą, nawet najmniejszą próbę samodzielnego działania. Entuzjazm rodzica i dostrzeżenie wysiłku dziecka to najsilniejsza motywacja do dalszej nauki.
  • Konsekwencja i cierpliwość: Adaptacja to proces wymagający czasu i systematyczności. Wytrwałe trzymanie się ustalonych rytuałów oraz cierpliwe towarzyszenie dziecku w nabywaniu nowych umiejętności to fundamenty udanego startu przedszkolnego.
  • Po powrocie z przedszkola dziecko może być zmęczone nadmiarem bodźców. Zapewnij mu czas na bliskość i spokojną rozmowę o tym, co działo się w ciągu dnia.
  • Poznaj imiona kadry i dzieci: Używaj imion pań i kolegów z grupy w domowych rozmowach. Dzięki temu przedszkolna rzeczywistość przestaje być anonimowa i „obca”, a staje się oswojonym kręgiem znajomych osób.
  • Spójność oddziaływań wychowawczych: Dążymy do ujednolicenia zasad panujących w domu i w przedszkolu. Wspólny front w egzekwowaniu ustalonych reguł i umów daje dziecku jasne ramy postępowania i poczucie stabilizacji.

Wspólny front: Rodzic i Nauczyciel

Zespół pedagogiczny naszej placówki pozostaje Państwa najbliższym sojusznikiem i wsparciem na każdym etapie tej nowej drogi. Głęboko wierzymy, że działając wspólnie jako partnerzy, tworzymy bezpieczną przystań, w której każdy przedszkolak zyska optymalne warunki do radosnego i wszechstronnego rozwoju. 

Autorka: Natalia Frydrychowska

Bibliografia:
M. Kwaśniewska, Problematyka adaptacji dzieci..., Kielce 2009.
I. Kopeć, Z radością do przedszkola, 2011.
J. Bot, Trzylatek w przedszkolu, 2010.

M. Szczotka, K. Szewczuk, Rodzic partnerem w procesie adaptacji dziecka trzyletniego do przedszkola [w:] ROZWÓJ I WYCHOWANIE DZIECKA W WIEKU PRZEDSZKOLNYM I SZKOLNYM – PERSPEKTYWY I PROBLEMY, Kraków 2015.

Wieczorny rytuał czytania

Nasze pociechy uwielbiają spędzać z nami czas. Kiedy poświęcamy im uwagę, mogą poczuć bliskość oraz więź, którą z nimi tworzymy. Wieczorne czytanie jest jedną z najlepszych praktyk, by nie tylko powiedzieć im „Dobranoc”, ale także by umilić czas zaśnięcia. Oprócz tego istnieje wiele innych pozytywów, które wynikają z wieczornego czytania!

Już dawno zostało potwierdzone naukowo, że u dzieci, którym się czyta od 3 do 5 razy w tygodniu, wzrasta umiejętność zarówno czytania, jak i liczenia. Dodatkowo nasze szkraby poszerzają słownictwo i praktykują poprawną wymowę i budowę zdań. Twoje dziecko za każdym razem poznaje nowe słowa, często dopytuje: „Mamo, tato, co to znaczy?”. Pamiętaj, nie wstydź się przyznać, jeśli nie wiesz! Sprawdźcie razem w słowniku i wspólnie wzbogacajcie swoją wiedzę o nowe, przydatne słowa i zwroty!

Ile razy w ciągu dnia spotykasz się z Twoim dzieckiem sam na sam, w tak intymnym dla wszystkich czasie, nocnej ciszy? Codzienne zamieszanie, obowiązki, zgiełki, konflikty odsuwają Was od siebie. Dlatego zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojego dziecka te 10 minut przeznaczone na czytanie jest niezbędne. Na koniec wymówione „Dobranoc, Kocham Cię” i buziak są w stanie odstawić w zapomnienie wszystkie niesnaski dnia codziennego. Nie rezygnuj z tego, to naprawdę wpływa doskonale na budowanie i umocnienie relacji z Twoim dzieckiem! Dodatkowo Twój głos działa uspokajająco na dziecko, pozwala mu poczuć Twoją obecność. Dlatego właśnie wieczorne czytanie może być niezbędnym elementem dla dzieci z problemem zasypiania. Wieczorne czytanie może pomóc im skojarzyć czytanie z porą snu i wprowadzić je w rutynę.

Kolejnym powodem „za” jest poszerzanie wiedzy i wyobraźni dziecka. Nasze pociechy zaglądają do wcześniej niepoznanego świata! Książki zarówno fantastyczne, jak i podróżnicze, dokumentalne, przyrodnicze, akcji wprowadzają je w nieznany, dotąd nieodkryty obszar. Dzieci uczą się używać swojej wyobraźni w celu zwizualizowania czytanych przez nas, rodziców, informacji. Twoje dziecko ćwiczy także koncentrację w celu zakodowania informacji i odtworzenia ich następnie w mózgu. Jest to podstawą do pobudzenia kreatywności, którą zauważysz v codziennym funkcjonowaniu Twojej pociechy! Co ważne, kiedy czytasz dzieciom, zachęcasz je do samodzielnego czytania. Im częściej to zrobisz, tym lepiej! Możesz zachęcić je do ponownego czytania ulubionych książek. Pomoże im to nabrać pewności w czytaniu.

Rozmowy o emocjach często nie są łatwe, a uczenie się na swoich błędach często bolesne. Książki dają gotowe rozwiązania! Pokazują, że nawet najsilniejsi bohaterowie przechodzą kryzys, czują smutek i złość, są normalnymi istotami odczuwającymi emocje – i to nic złego! Dodatkowo rozwiązują problemy dnia codziennego, także te komunikacyjne. Uczysz swoje dziecko ważnych wartości, dzięki Tobie będzie potrafiło odróżnić, co jest złe, a co dobre, co należy czynić, a czego należy unikać. Pokazujesz mu, jak ważna jest życzliwość, dlaczego należy mieć dobro innych na uwadze, czym jest empatia oraz jak czynić dobro. Wszystko to na konkretnych przypadkach, które występują w świecie najlepszych bohaterów Twojego dziecka!

Ostatnia ważna kwestia: nie zapomnij, że to po prostu frajda zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojego dziecka! Jak fajnie jest być wspólnym fanem Spidermana, Gwiezdnych Wojen czy Wonder Woman. Pokaż swojemu dziecku także swoje bajki z dzieciństwa i pamiętaj – nie daj zamknąć swojego umysłu na „dorosłe rzeczy”. Świat dziecka jest piękny, inspirujący i czysty. Pozwól sobie także wziąć mądre morały z bajek dla siebie. Przecież wewnątrz nas nadal są dzieci, którymi trzeba się zaopiekować…Czytanie to naprawdę wielka frajda dla całej rodziny! Taki rytuał to skarb, który warto wprowadzić do codziennego życia.

Przygotowała: Karolina Konieczna
Źródło: mójprzedszkolak.pl

Gry i zabawy wzmacniające więź z dzieckiem

W dzisiejszym zabieganym świecie, gdzie ekrany smartfonów rywalizują o naszą uwagę z tysiącem innych bodźców, znalezienie czasu na prawdziwe bycie z dzieckiem staje się wyzwaniem. Często wydaje nam się, że budowanie więzi wymaga wielkich gestów – drogich wycieczek czy skomplikowanych zabawek. Tymczasem sekret tkwi w prostocie i uważności. Wspólna zabawa to nie tylko sposób na nudę; to najważniejszy język miłości, jaki możesz zaoferować swojemu maluchowi (i starszakowi też!). Jak bawić się mądrze, by nie tylko spędzać czas obok siebie, ale budować fundament zaufania i bliskości na całe życie? Oto  przewodnik po grach i zabawach, które łączą pokolenia.

Dlaczego zabawa jest fundamentem relacji?

Zanim przejdziemy do konkretnych pomysłów, warto zrozumieć, co dzieje się w głowie dziecka podczas wspólnych harców. Zabawa to dla dziecka naturalne środowisko nauki, ale przede wszystkim – papierek lakmusowy bezpieczeństwa. Kiedy rodzic wchodzi w świat dziecka, kuca na dywanie i naprawdę angażuje się w budowanie wieży z klocków, wysyła sygnał: "Jesteś dla mnie ważny. Twój świat mnie interesuje. Lubię spędzać z Tobą czas".

To właśnie podczas swobodnej zabawy wydziela się oksytocyna – hormon przywiązania i miłości. To ona sprawia, że czujemy się bezpiecznie i blisko. Gry uczą też komunikacji, radzenia sobie z porażką (kto z nas nie musiał pocieszać dziecka po przegranej w planszówkę?) i współpracy.


Zabawy dla najmłodszych (0-3 lata): Bliskość fizyczna i zmysły

W przypadku maluszków więź buduje się głównie poprzez dotyk, kontakt wzrokowy i głos. Tu nie potrzebujesz skomplikowanych rekwizytów.

1. "Naleśnik", czyli mocny docisk - to zabawa, którą uwielbia niemal każde dziecko. Potrzebujesz koca lub kołdry.

  • Na czym polega? Rozłóż koc na podłodze i poproś dziecko, by się na nim położyło. Powiedz, że teraz zamienisz je w naleśnika. Zwijaj dziecko w koc (zostawiając głowę na wierzchu!), lekko dociskając. Następnie "smaruj" naleśnika (masuj plecki przez koc), "posypuj cukrem" (delikatne opukiwanie) lub "krój" (krawędzią dłoni).
  • Dlaczego to działa? Głęboki docisk działa wyciszająco i daje poczucie bezpieczeństwa fizycznego. To doskonała zabawa na wieczorne wyciszenie.

2. "Lustro" – naśladowanie min 

Usiądź naprzeciwko dziecka (możesz wziąć je na kolana).

  • Na czym polega? Rób śmieszne miny i zachęcaj malucha do ich naśladowania. Wystaw język, zmarszcz nos, nadmij policzki. Potem zamieńcie się rolami – to Ty musisz naśladować dziecko.
  • Dlaczego to działa? Kontakt wzrokowy to podstawa więzi. Dziecko czuje się dostrzeżone i ważne, a naśladowanie buduje neurony lustrzane odpowiedzialne za empatię.

Zabawy dla przedszkolaków (3-6 lat): Wyobraźnia i współpraca

W tym wieku dzieci to wulkany energii i kreatywności. Najlepsze zabawy to te, które pozwalają im przejąć kontrolę i zaprosić Cię do swojego świata fantazji.

3. Baza pod stołem

Klasyk, który nigdy się nie starzeje.

  • Na czym polega? Wykorzystajcie krzesła, stół, koce, poduszki i latarki. Zbudujcie razem tajną bazę. Ale uwaga – kluczem do budowania więzi jest to, co dzieje się w środku. Wejdź tam razem z dzieckiem (nawet jeśli ledwo się mieścisz).
  • Co tam robić? Czytajcie bajki przy latarce, jedzcie "tajne przekąski", wymyślajcie hasła dostępu. To Wasza intymna przestrzeń odcięta od reszty świata.

4. "Rysowanie na plecach"

To zabawa wyciszająca, budująca zaufanie i bliskość fizyczną.

  • Na czym polega? Usiądź za dzieckiem. Palcem "rysuj" na jego plecach proste kształty (słońce, domek, serce) lub litery, jeśli już je zna. Zadaniem dziecka jest odgadnięcie, co zostało narysowane. Potem zmiana – niech dziecko rysuje na Twoich plecach.
  • Dlaczego to działa? Uczy skupienia na dotyku drugiej osoby i wymaga delikatności. To świetny wstęp do rozmowy o emocjach.

Zabawy dla dzieci szkolnych (7-10 lat): Rywalizacja i drużyna

W tym wieku dzieci zaczynają doceniać reguły, wyzwania i humor. To idealny moment na gry, które wymagają nieco więcej planowania.

5. Rodzinne podchody w mieszkaniu

Nie musisz wychodzić do lasu, by przeżyć przygodę.

  • Na czym polega? Przygotuj serię karteczek z zagadkami. Każda karteczka prowadzi do następnej kryjówki (np. "Jestem zimna i trzymam mleko" – lodówka). Na końcu czeka "skarb" – może to być wspólne wyjście na lody albo kupon na "dzień bez sprzątania".
  • Wersja budująca więź: Podzielcie się na drużyny (np. jeden rodzic z dzieckiem przeciwko drugiemu rodzicowi) lub stwórzcie jedną drużynę, która walczy z czasem. Wspólne rozwiązywanie problemów jednoczy jak nic innego.

6. "Dokończ historię"

Zabawa narracyjna, idealna np. podczas jazdy samochodem.

  • Na czym polega? Zaczynasz zdanie: "Dawno temu, w krainie zrobionej z sera, żył mały smok, który...". Dziecko dopowiada kolejne zdanie. Potem znowu Ty.
  • Dlaczego to działa? Wchodzisz w świat wyobraźni dziecka, akceptujesz jego (często szalone) pomysły i wspólnie tworzycie coś unikalnego. To uczy wzajemnego słuchania.

Złote zasady budowania więzi

  • 1. Odłóż telefon. Niech leży w innym pokoju. Jeśli zerkasz na powiadomienia podczas układania klocków, dziecko to widzi. 15 minut pełnej, niepodzielnej uwagi jest warte więcej niż 2 godziny spędzone "obok siebie" z nosem w ekranie.
  • 2. Podążaj za dzieckiem. Jeśli zaplanowałeś budowanie zamku, a dziecko woli burzyć mury autem – pozwól na to. Zabawa ma być przyjemnością dla obu stron, a nie realizacją Twojego scenariusza.
  • 3. Bądź autentyczny. Dzieci to doskonali wykrywacze fałszu. Jeśli nie masz ochoty na bieganie, powiedz: "Jestem zmęczony, pobawmy się w coś spokojniejszego, np. w gry słowne". Nie udawaj entuzjazmu, którego nie czujesz – zamiast tego zaproponuj alternatywę.
  • 4. Śmiech to lekarstwo. Nie bój się wygłupiać. Kiedy rodzic traci swój "poważny autorytet" i tarza się po dywanie udając niedźwiedzia, bariery znikają.
  • Budowanie więzi to maraton, nie sprint. Każda wspólna gra, każdy zbudowany zamek z piasku i każda partyjka w karty to mała cegiełka w fundamencie Waszej relacji. Nie czekaj na "lepszy moment" – najlepszy czas na zabawę jest właśnie teraz.

Autorka: Aneta Grzechowiak

Źródło: www.dzieckiembadz.pl

Grafika: gry i zabawy dla dzieci.jpg (1200×800) 

"Do czytania garną się dzieci pięcioletnie, a nawet czteroletnie. Interesują się książeczkami, napisami na szyldach i reklamach, pytają o nazwy liter, same próbująjełączyć w wyrazy a wyrazy wzdania. Wczesne zainteresowanie nauką czytania i pisania świadczy o znakomitych możliwościach umysłowych dziecka.

Niejeden rodzic i opiekun zastanawia się, jak zachęcić swoje dziecko do zdrowego odżywiania. Sięganie przez najmłodszych po warzywa i owoce zamiast słodkiego batonika może się wydawać niemożliwe do osiągnięcia. Warto jednak rozpocząć od małych kroków.